Ja śpiewam dla Jezusa

"IЯ CПIВAЮ ДЛЯ ICУCA"

Pod takim właśnie hasłem odbywał się festiwal pieśni w Barwinoku koło Nowego Rozdołu na Ukrainie. A co my tam robiliśmy? No można powiedzieć, że zjawiliśmy się tam pewnego zimnego, sobotniego poranka.

W dużym kompleksie wypoczynkowym, który w zwykłe dni mieści się sanatorium, znajduje się duża sala ze sceną, gdzie odbywają się najważniejsze części festiwalu. My zaczęliśmy od dopołudniowego nabożeństwa. Postanowiliśmy stworzyć własną klasę językową podczas studium Biblii.

Po nabożeństwie i obiedzie mieliśmy długą przerwę do zagospodarowania. Niestety pogoda skłaniała nas do pozostaniu w pokoju albo w pokoju sąsiada :). Rozśpiewani uczestnicy ćwicząc swoje pieśni w holu budynku, w którym spaliśmy, uprzyjemniali te chwile. Wieczorem mogliśmy chwalić Boga po polsku w czasie naszego koncertu.

Ponieważ mieliśmy wracać w niedzielę, a główny konkurs zaczynał się w niedzielę koło południa i trwał do poniedziałku, niezwykle miłym dla nas akcentem było to, że chętni artyści (a nie było ich mało) wystąpili specjalnie dla polskich gości w koncercie po kolacji.

A wracając do kolacji... Przy kubku gorącej i bardzo słodkiej herbaty mogliśmy zobaczyć znajome twarze z kraju.

Oczywiście w czasie pobytu nie zabrakło też chwil na zwiedzanie pobliskich krzaków :)

Poza pięknym śpiewem, miłą atmosferą i gościnnością, z pewnością nie zapomnimy też jazdy samochodemi, bo spędziliśmy w nich nadspodziewanie dużo czasu.