Koncerty w Ostródzie

Od 10 do 19 sierpnia byliśmy w Bajce - ośrodku wypoczynkowym nad Jeziorem Drwęckim, nad którym też leży Ostróda. Zastanawiacie się co tam robiliśmy? Śpieszę z odpowiedzią: śpiewaliśmy :) i to na wiele sposobów. Ale wszystko po kolei.
Na dobry początek w sobotę 11 sierpnia mogliśmy śpiewać wraz z Mirosławem Karaudą na rzecz dzieci poparzonych w pożarze. Podczas gdy my śpiewaliśmy w ostródzkim amfiteatrze, wolontariusze sprzedawali charytatywne cegiełki.

Tak na codzień zachęcaliśmy do śpiewu wszyskich przyjezdnych przed porannym i wieczorym programem.

Dwa razy zdarzyło się nam śpiewać na chodniku. Natalia i Boguś także postanowili poświęcić swój czas by postać trochę w roli posągu z 2 rozdziału Księgi Daniela.

W środę w bardzo klimatycznym Centrum Kultury, które mieści się w zamku, mieliśmy koncert. Publiczność przyjeła nas bardzo ciepło. Mamy nadzieję, że równie ciepło wszyscy obecni przyjmą do swego serca Pana Jezusa i będą chcieli pogłębiać z Nim znajomość każdego dnia.

A tu bardzo miły pan akustyk, z którym mieliśmy możliwość współpracować na obu koncertach. Za włożoną pracę oraz poświęcony czas bardzo dziękujemy.

Dorota trochę skrzypiała, ale później jej przeszło ;)

Kiedy nasze basy zawieruszyły się w czasie i przestrzeni dobraliśmy sobie nowego miłośnika śpiewu - Jakuba - który wzmacniał nas w naszej słabości.

Okazjonalnie też wyćwiczyliśmy trzy pieśni w nieco powiekszonym składzie. Tu gościnnie na zdjęciu Tobias, Jakub i Łukasz.

Był jeszcze jeden koncert na koniec campu. Mógł się zgłosić każdy chętny, więc my też się zgłosiliśmy! Na koniec koncertu wystąpił chór campowy, który dzielnie ćwiczył przez kilka dni przed obiadami. Pod czujnym okiem Doroty i niezawodnym uchem Marysi zaśpiewaliśmy Shema Izrael.

A skoro już o Marysi mowa to na koniec zdjęcie z Marysią stojącą. W końcu tyle się wysiedziała za klawiszami przez ten tydzień, że należy się jej takie zdjęcie.

zdjęcia: Błażej Owczarek